Kocie niemowlęta

Kocie niemowlęta, podobnie, jak bobasy wszystkich innych ssaków, początkowo są całkowicie bezbronne i zależne od mamy. Jeśli z jakiegoś powodu mama nie zatroszczy się o nie (kocie mamy czasami porzucają swoje dzieci z bliżej nieznanych przyczyn), jej rolę musimy przejąć my.
Wbrew pozorom to, co mamy zrobić, nie jest wcale tak oczywistą sprawą: mały kotek różni się nieco od małego pieska czy innego zwierzaka, głównie z tego względu, że potrzebuje naszej pomocy na obu końcach układu pokarmowego, w więc zarówno przy jedzeniu, jak i przy... wypróżnianiu.
O czym jeszcze powinniśmy wiedzieć, zanim weźmiemy pod opiekę kociego oseska?

1. Gdzie mama?
Zanim radośnie zabierzemy się za opiekę nad kocim niemowlakiem, upewnijmy się, czy rzeczywiście został on porzucony. Kotki mają w zwyczaju przenosić swoje młode z miejsca na miejsce, może się więc tak zdarzyć, że matka zostawiła swoje dziecko na chwilkę, tylko po to, by udać się po następne, a w tym właśnie momencie przyszedł jakiś człowiek (czyli my) i malca zabrał. Jeśli więc natrafimy na takiego samotnego malucha, poczekajmy chwilkę, bo być może jego mama i rodzeństwo są już w drodze. Ile powinna trwać taka „chwilka”? To zależy od skali przeprowadzki oraz ilości nieprzewidzianych okoliczności, na jakie mogła natrafić kocia mama. Oczywiście, nie musimy stać koło kotka i czekać, bo może to sprawić, że kocica również stanie i poczeka, aż sobie pójdziemy. Najbezpieczniej będzie zostawić kotka w spokoju i wrócić za 1-2 godziny. Jeśli w dalszym ciągu będzie sam, może to oznaczać, że rzeczywiście potrzebuje naszej pomocy.

2. Schemat działań
Kiedy już upewnimy się, że kociak potrzebuje ratunku, powinniśmy działać w miarę szybko i sprawnie. Generalnie, kociemu oseskowi potrzeba do szczęście dwóch rzeczy: ciepła oraz pełnego brzuszka. Warto wiedzieć, że w przypadku kilkudniowego kotka, jego szanse na przeżycie po porzuceniu przez matkę wynoszą ok. 50-75 proc. Z każdym dniem szanse rosną, więc im starszego bobasa znaleźliśmy, tym dla niego lepiej. Jak możemy rozpoznać wiek? Koty rodzą się z zamkniętymi oczami i pozostają ślepe przez ok. tydzień do 10 dni. Jeśli więc znaleziony przez nas bobas ma oczka otwarte, jest już nieco starszy i jego szanse są większe – oczywiście pod warunkiem, że zajmiemy się nim w odpowiedni sposób.

3. Zapewniamy ciepełko
W normalnych warunkach kotek ogrzewany jest przez mamę i rodzeństwo. W nienormalnych natomiast szybko się wychładza, więc pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy zrobić, będzie stworzenie warunków najbardziej zbliżonych do naturalnych. Najwygodniej będzie skorzystać z poduszki elektrycznej, a jeśli takowej nie posiadamy, możemy posłużyć się termoforem, a nawet butelką, wypełnioną ciepłą wodą. Niezależnie jednak od metody ogrzewania, uważajmy, by nie przedobrzyć - przegrzanie jest równie niepożądane, co wychłodzenie. Optymalny zakres temperatur to ten zbliżony do temperatury ciała mamy, czyli ok. 30-40 stopni Celsjusza.

3. Jedzonko
Mały kotek, podobnie, jak mały człowiek, żywi się zasadniczo mlekiem – i podobnie, jak w przypadku ludzi, nie należy odkarmiać go za pomocą mleka krowiego. Idealnym rozwiązaniem byłoby specjalne mleko do odkarmiania kociąt, które można zakupić w sklepach zoologicznych. Jeśli nie mamy możliwości zakupienia takowego, możemy posłużyć się mlekiem w proszku dla niemowląt (np. NAN), które można nabyć praktycznie w każdym sklepie spożywczym. Kociak będzie oczywiście potrzebował butelki i smoczka, choć na początku możemy zastąpić je strzykawką (uważajmy, by nie doprowadzić do zadławienia kotka) lub pipetą. Nie należy natomiast oczekiwać, że kotek wypije mleko ze spodka, ani nawet że zliże je z naszego palca. Te skomplikowane umiejętności maluch nabywa dopiero ok. 4 tygodnia życie,jeżeli więc znaleźliśmy młodszego kotka, zwyczajnie nie będzie on w stanie skorzystać z tak podanego mleczka.
I na koniec zła wiadomość: kocie niemowlęta, dokładnie tak samo, jak ludzkie, trzeba karmić co 2-3 godziny, oczywiście przez całą dobę. Co prawda, można w nocy przedłużyć ten czas do 3-4 godzin, ale nie więcej – nie liczmy więc na to, że się wyśpimy, przynajmniej dopóki malec nie przestawi się na stały pokarm, czyli ok. 4 tygodnia życia. Natomiast dobra wiadomość jest taka, że jeśli jeszcze nie posiadamy własnych dzieci, to będzie wspaniały trening, zaś satysfakcja, jaką da nam uratowanie małego zwierzaka, będzie warta niewyspania.

4. Kupka
Małe kotki są zaprojektowane w taki sposób, by ich wypróżnianie następowało po masażu brzuszka. Zwykle taki masaż polega na wylizywaniu brzuszka oraz odbytu językiem mamy, więc jeśli to my pełnimy jej rolę... Nie, spokojnie, nie musimy lizać naszego kotka. W zupełności wystarczy tu masaż wykonany za pomocą wacika, zwilżonego w ciepłej wodzie. Masaż należy wykonywać po każdym posiłku, zaś powinien on trwać ok. 5 do 10 minut. U bardzo małych kotków warto wspomóc brzuszek również podczas samego procesu wypróżniania, gdyż mogą one mieć problem w doprowadzeniem tej czynności do końca. Jeśli mimo naszych starań kotek nie wypróżnia się regularnie, konieczna będzie wizyta u weterynarza, gdyż taki stan jest bardzo groźny dla zdrowia, a nawet życia kociego bobasa. W sytuacjach awaryjnych możemy natomiast wspomóc się herbatką z koperku – dokładnie taką samą, jaka podaje się ludzkim niemowlętom.

Story Page